szpitale!
dodany 2011-03-16 przez
Kuźwa jego mać!! Jedziesz na ostry dyżur, czujesz ból jak jasna cholera, jak już zajeżdżasz, to uświadamiasz sobie, że akurat dziś jest ten niepowtarzalny dzień kiedy nie ma miliona osób w poczekalni!!!!!!!! Więc jak ten debil cieszysz mordeczkę i ruszasz mimo bólu, jednak dzielnie i z ogromnym zaufaniem do rejestracji, a tam..... no żesz kurwa!! Szanowna Pani nie podejdzie, bo akurat je kanapkę, oglądając powtórki M jak miłośc czy innego syfu. Nadziei jeszcze nie tracisz, ale po 15 minutach prawie walisz w cholerne okno! Jak już łaskawa pani powie, że rejestrować się jednak nie trzeba, bo ona siedzi dla picu, a lekarz odwala reszte, udajesz się pod upragniony pokój nr 15. A tam!!!!! Uprzejmy lekarz ortopeda informuje, że jak tylko zawiezie szanownego pacjenta na rentgen, od raz wraca (chwilunia) i zaprosi do gabineciku. Po GODZINIE biedaczysko wraca, z uśmiechem na tej podłej mordzie i oznajmia, że "za chwilkę przyjmie". Ja rozumiem, godzine mu zajęło dojście na rentgen i z powrotem, kawał drogi musiał przejść biedaczysko, to niech sobie kawki łyknie i odpocznie chwilunie. Ale nie jebane 45 min!!! Więc po dwóch godzinach czekania, zaprasza łaskawie do swojego azylu, ogląda pacjenta przez 2 minuty, wysyła na rentgen, który okazuje się być usytuowany jakieś 30m dalej i... karze czekać. Po jakimś niewiarygodnie dłużacym się czasie, kiedy już mam ciemno przed oczami z bólu zaprasza mnie i mówi: stan zapalny, kupi se Pani leki przeciwbólowe i leżeć proszę, samo przejdzie za 5-6 dni. Kurwa!!!!!!!!!!Rzeczywistość ostrego: czekasz około 4 godzin, ludzi w chuj, 2 godziny robią ci rentgen i mają serdecznie w dupie, że przychodzą na ortopedię kulawi i jebanej ławki nawet nie postawią!! A jak jedziesz z wypadku i stwierdzą, że nie umierasz, to zostawią cię na korytarzu w kołnierzu, przykutego do łóżka, na widok wszystkich, do momentu aż sobie przypomną o tobie, zrobia zdjęcie, znowu zostawią, żeby się okazało, że kartę szanowni zgubili, szukają i jak znajdą do dadzą lekarzowi.Wkurwia mnie to!!!!!!! Płacę grube pieniądze za tą jebaną opiekę zdrowotną i traktowana jestem jak bydło!!! Kurwa!!!!!!!!!!!!!!!
- dyskusja
- 14
- 54 osób to wkurza
-
- Wyślij link znajomym
- Udostępnij





Płacisz grube pieniądze za opiekę zdrowotną? :D To może idź do prywatnej przychodni, 2011-03-16
Płacisz grube pieniądze za opiekę zdrowotną? :D To może idź do prywatnej przychodni
Ali, 2011-03-16
po co, skoro już za jedną opiekę zapłaciłam? :]
Ali, 2011-03-16
gdybym miała możliwość zrezygnowania z pobieranej składki, to z chęcią bym to zrobiła i korzystała prywatnie, niestety nie dano mi takiej możliwości. Syf, bałagan, kolejki i niezadowolony personel to jest rzeczywistość NFZ.
lepainetlebeurre., 2011-03-16
współczuję, skądś to znam ;/
mm, 2011-03-17
Tak jest w państwowej służbie zdrowia. Niestety żyjemy w socjalistycznym kraju. Gdyby była możliwość zmiany ubezpieczyciela to z chęcią bym to zrobił.
Rada na to wszystko: nie oglądać filmów, w których pomoc medyczna jest udzielana sprawnie, szybko i profesjonalnie. Wtedy bedzie lżej., 2011-03-17
Rada na to wszystko: nie oglądać filmów, w których pomoc medyczna jest udzielana sprawnie, szybko i profesjonalnie. Wtedy bedzie lżej.
anonim, 2011-03-17
$$$$$ płacimy i gówno dostajemy
Mnie też to wkurwia ., 2011-03-18
Mnie też to wkurwia .
LCF, 2011-03-19
Jak pójdziecie do prywatnego szpitala z abonamentem 250 PLN miesięcznie to też tak będzie ! A personel szpitala, lekarze też są "wkurzeni" bo coraz mniej zarabiają a maja leczyć coraz więcej i coraz efektowniej. A pacjenci wcale nie pomagają w tym aby mieć uśmiech na twarzy. Trochę wyrozumiałości, to nie lekarze wymyślili taki system, lecz ekonomia i polityka.
Ali, 2011-03-19
O.K. ale to działa w dwie strony. Jeśli pacjent jest opryskliwy to wkurzenie lekarza jest zrozumiałe. Jednak jeśli pacjent zachowuje się w porządku, a lekarz robi łaskę, że pracuje to coś jest nie w porządku. Zresztą, temat tyczy się ogólnie służby zdrowia i wiadome jest, że jeśli system jest zły to i personel nie pracuje odpowiednio.
Enes, 2011-03-22
Wkurwia mnie ten temat maksymalnie. Moja matka pracuje w szpitalu i kurwa wy nie wiecie jak to jest. Przyjdzie na odział taka lejdis i powie że mają jej pomóc bo jej tips odpadł, pełno takich pasożytów którzy chcą tylko domagać się pomocy. W rejestracji telewizor ??? taaaa... a pielęgniarka to nie maszyna i też musi coś zjeśc bo przecież pracuje tylko po 12h (czasami nawet 24h) na ostrym dyżuże i dostaje mniejszą wypłate niż jakiś opierdalający sie nauczyciel co pracuje po max. 7/8h dziennie i nikt do niego niema pretensji o to że źle pracuje w przeciwieństwie do pielegniarki. Autor jebnij sie w łep i nie zmyślaj takich historyjek
autor, 2011-03-23
Enes: wow emocje i zero zrozumienia tematu, że aż mi się komentować nie chce, ale niech ci będzie. dziwne, na ostrym dyżurze "pełno takich pasożytów którzy chcą tylko domagać się pomocy" - no jasne, bo tam się jeździ, żeby miło spędzić czas, pogawędzić :D po pierwsze jesteś debilem , jeśli zakładasz że jak ktoś jedzie na ostry to z "tipsem" (czy inna głupotą, choć nie twierdzę, że tacy się nigdy nie zdarzają) - gratuluję toku myślenia. po drugie: to, że u twojej mom nie ma telewizora to nie znaczy, że nigdzie nie ma, więc następnym razem zanim wyjdziesz ze swoją mądrością, najpierw rusz dupę sprzed kompa i zorientuj się w prawdziwym świecie. trzecie: ok, każdy je. Ale jeśli w poczekalni są pustki, a jedyna praca tej pani polega na tym żeby mnie skierować do pok. 12, 15 czy 100, to nie rozumiem czemu nie może odłożyć kanapki (czy co tam je) na 10 sek (zwracam uwagę, bo chyba nie doczytałeś, że tam nie było kolejek, w sumienie to nikogo z czekających, więc nie było syt, w której musiałaby to robić co chwila). Podsumowując: czytaj ze zrozumieniem, bo kilka rzeczy mocno ci umknęło, potem pomyśl, a następnie komentuj. I proponuję zasięgnąć wiedzy dalej niż u mamusi.
Enes, 2011-03-25
@ autor niestety nasłuchałem się za dużo opowiadań o różnych pasożytach żeby ocenic ten temat pozytywnie chociaż recepcjonistka zachowała sie chamsko (tzw.PIGUŁA)... Kilka przykładów pasożytów: Przychodzi jakiś żul z bólem nogi i domaga sie hospitalizacji ,a okazuje sie że go noga nie boli tylko na dworze mu zimno to sie w szpitalu ugrzeje, jakiś koleś przychodzi o 4 rano i mówi ze go boli głowa bo miał wypadek recepcjonistka pyta sie go kiedy a on mówi że tydzień temu tylko z imprezy wracał to tak se wszedł, przychodzi jakaś lejdis (tak znowu) i mówi że trzeba jej oko przemyć bo jej szampon wleciał do oczka, a to czasem jakiś pacjent przez okno skoczy (tzw. BATMAN) czasem hospitalizowany żul zorganizuje sobie denaturat i pije sobie w wolnych chwilach, czasem ktoś na odziale dziecięcym pali papierosy w kiblu, a czasem żulowi niechce sie isć do kibla to walnie kloca na środku korytaża można by tak wymieniać w nieskończoność ,a to wszystko co wymieniłem dzieje sie codziennie.
Autor, 2011-03-26
Enes, rozumiem, że spotkałeś się z taki sytuacjami, ale akurat mój temat nie kwalifikuje się do nich. Niestety zarówno służbie zdrowie jak i pacjentom wiele można zarzucić. Wkurzyła mnie jednak zaistniała sytuacja, bo ewidentnie zostałam zlekceważona.