Grube baby w futrach w komunikacji miejskiej!
dodany 2011-03-01 przez
Jest zima, więc musi być zimno - więc baby noszą futra. Codziennie widze te wszystkie babiny w ogromnych futrach (na zrobienie każdego z nich poszło chyba pod nóz niewielkie stadko dzików). Wyglądają jak coś pomiędzy Buką z muminków, Yeti a monstrualną świnką morską i z nieodłączną futrzatą czapą, kapelusikiem albo moherem wciskają się do wszystkich możliwych publicznych środków transportu!Naprawde nie martwi mnei to że przy produkcji tego typu odzienia morduje sie slodkie zwierzaczki, nie o to chodzi. Problemem jest dla mnie sama kubatura tudzież rozmiar baby w futrze. Choć może to nie brzmieć poważnie, to dla każdego kto podróżuje autobusami bądź tramwajami w godzinach szczytu problem ten powinien być istotny. Baba w futrze zajmuje tyle miejsca ile wg moich obliczeń ok 3,2 standardowej baby bez futra. Nawet budzący słuszną trwogę typ Baby z Siatami nie dorównuje w społecznej szkodliwości Babie w Futrze. Baba w Futrze potrafi samodzielnie całkowicie zablokowac wejście do autobusu, sparalizować mozliwosc poruszania się w jego wnętrzu i jednocześnie nanieść tyle śniegu ile średniej wielkości buldożer. Słyszałem historie w których jednoczesny desant kilku Bab w Futrach kompletnie zapięczętował wszystkie wyjścia z autobusu, zamieniając go w futrzastą kryptę z której wyjść można dopiero wtedy ,gdy Baby dojadą do swojej docelowej lokalizacji - o ile wogóle dojada, bo jak wiadomo emeryci, a do nich właśnie należą najczęsciej Baby w Futrach nie jadą do nikąd, tylko wożą się po mieście komunikacją miejską wkoło z braku innego zajęcia po to by z premedytacją wkurwiac ludzi w wieku produkcyjnym. Baby w futrach blokują ze bezwględną skutecznością ruchome schody, zajmują połowe miejsca w windzie a najbardziej niebezpieczne są w grupie. Wchodząc w zimny dzien do autobusu można miec wrażenie że wpadło się pomiędzy stado bizonów albo w majtki krzysztofowi krawczykowi, jest to dramat i trauma. Baby te dodatkowo wydzielają zapach martwego jenota tym bardziej dotkliwy gdy stojąc sciniętym w godzinach szczytu ma sie takie futro wciśnięte w zmęczoną twarz. Do tego jestem prawie pewien że żyja w nim jakieś drobnoustroje tudzież pchły. Dlatego protestuje przeciwko babom w futrach w komunikacji miejskiej - niech baby futer nie wnoszą do środków transportu lub niech płacą ektra za bilety, tak jak sie płaci dodatkowo za transport zwierząt.

- dyskusja
- 6
- 56 osób to wkurza
-
- Wyślij link znajomym
- Udostępnij





Michał_Babicki, 2011-03-01
haha przyznaje że jest to problem! tylko jak go rozwiąc, może pozwólmy na sezonowy odstrzał co większych sztuk?
anonim, 2011-03-01
doskonały opis rzeczywistości! człowiekowi w wieku produkcyjnym odbierana jest nawet przestrzeń osobista! zanim dojedzie do pracy jest wymęczony transportem, nie tylko przez te baby, przez ogół także
Baby rozpychające się łokaciami lub siatami. Wychodzi Pan? Nie. A jak tak, to przepraszam- i się rozpycha. no kur.. mać!, 2011-03-05
Baby rozpychające się łokaciami lub siatami. Wychodzi Pan? Nie. A jak tak, to przepraszam- i się rozpycha. no kur.. mać!
DO POWYZEJ, 2011-03-08
DZIS MIALEM TAKA SYTUACJE. NAKLNALEM NA BABE TO INNE SIE DOLACZYLY ZE JESTEM SMIEC I ZE TEZ KIEDYS BEDE STARY... CO JA TAKIEGO ZLEGO ZROBILEM ZE MUSZE ZYC W TAK P ***YM KRAJU?
piękny i prawdziwy opis, 2011-03-20
piękny i prawdziwy opis